Nowa droga: mój pierwszy serwer domowy
Kupiłem pierwszy serwer domowy, zainstalowałem Linuksa, połączyłem go przez Tailscale i pulpit zdalny i zacząłem przenosić część automatyzacji na własną infrastrukturę.
Nowa droga: mój pierwszy serwer domowy
W końcu się przełamałem i kupiłem swój pierwszy serwer domowy. 🖥️
Pojechałem do Gigacomputer, wziąłem tanią maszynę, zainstalowałem na niej Linuksa i teraz cicho szumi tuż obok mnie — obsługując już część moich automatyzacji.
Czuję, że to początek czegoś fajnego.
Dlaczego teraz?
Od dłuższego czasu trzymałem wszystko w chmurze — workflow w n8n, małe usługi, projekty poboczne.
Działa, ale chciałem naprawdę posiadać kawałek własnej infrastruktury. Mieć coś fizycznego, przy czym mogę majstrować, co mogę zepsuć, naprawić i czegoś się z tego nauczyć.
No i jest coś satysfakcjonującego w tym, że słyszysz, jak mały wentylator rozkręca się obok biurka, i wiesz:
To jest moje.
Konfiguracja na razie
Nic wymyślnego — budżetowa maszyna z Gigacomputer z Linuksem.
Ale celem nie jest zbudowanie idealnego zestawu pierwszego dnia. Celem jest zacząć, uczyć się i poprawiać.
Cieszę się na:
- Głębsze wejście w homelab jako hobby
- Prawdziwe nauczenie się sprzętu, a nie tylko specyfikacji z kartki
- Odkrywanie, co jest możliwe, gdy masz własną maszynę działającą non stop
Dostęp z dowolnego miejsca
Na razie mam skonfigurowany Tailscale i pulpit zdalny Windows, co pozwala mi łączyć się z serwerem z dowolnego urządzenia — laptopa, telefonu czy iPada.
Na telefonie jest to nieco toporne przez mały ekran i niewygodne wprowadzanie danych, ale na iPadzie sprawdza się świetnie.
Dołóż klawiaturę, a masz zaskakująco sprawny zestaw podróżny — pełny dostęp do serwera domowego z dowolnego miejsca na świecie, przy niemal pustej torbie.
Co dalej?
Szczerze? Nie mam ustalonego planu i myślę, że to najlepsza część.
Będę eksperymentował, przeniosę część obciążeń z chmury, spróbuję hostować u siebie rzeczy, za które teraz płacę, i zobaczę, dokąd mnie to zaprowadzi.
Jeśli też prowadzisz serwer domowy, chętnie usłyszę, do czego go używasz — napisz do mnie.
Naprzód. 🚀