Skip to main content

Vibe coding w praktyce: jak CEO Shopify Tobi Lütke rozwiązał AI realny problem

CEO Shopify Tobi Lütke pokazał prosty, ale mocny przykład vibe codingu: zamiast instalować Windows, żeby otworzyć dane z rezonansu, wygenerował przy pomocy AI czystą przeglądarkę HTML — a potem dorobił do niej opisy. Prawdziwą lekcją nie jest narzędzie, tylko odruch sięgania po AI w pierwszej kolejności.

Vibe coding w praktyce: jak CEO Shopify Tobi Lütke rozwiązał AI realny problem

Czasem najlepsze przykłady użycia AI to nie efektowne dema — tylko drobne momenty, w których AI usuwa tarcie w sposób, który z perspektywy czasu wydaje się oczywisty.

CEO Shopify Tobi Lütke podzielił się takim momentem: coroczny wynik rezonansu magnetycznego dostaje na pendrivie, ale dane da się otworzyć wyłącznie komercyjnym oprogramowaniem tylko na Windows.

A on pracuje na Macu.

Odruch, który zmienił wynik

Zamiast instalować Windows (albo szukać alternatywnych narzędzi), Tobi zrobił najprostszą rzecz, jaka przyszła mu do głowy:

  • uruchomił Claude’a na pendrivie
  • poprosił o wygenerowanie prostej przeglądarki rezonansu opartej na HTML

Zadziałało.

A wynik wyglądał czyściej niż oficjalne oprogramowanie.

Potem posunął to o krok dalej:

Jeszcze jeden prompt — i program opisuje wszystko wraz ze znalezionymi zmianami.

Żadnego długiego cyklu planowania. Żadnego zakresu prac. Po prostu szybka iteracja.

Co naprawdę znaczy vibe coding

Ciekawa nie jest tu przeglądarka rezonansu.

Ciekawe jest nastawienie.

Tobi opisał to jako odruchowe sięganie po AI: gdy nabierzesz dość praktyki, przestajesz traktować AI jak „specjalne narzędzie", a zaczynasz traktować je jak opcję domyślną.

Nie pytasz:

  • „Czy jest do tego jakaś aplikacja?"
  • „Czy zrobić z tego projekt?"

Pytasz:

  • „A gdybym po prostu spróbował to zapromptować?"

To jest vibe coding w najlepszym wydaniu: obniżanie energii aktywacji między problemem a działającym rozwiązaniem.

Dlaczego to ważne dla budujących (i zespołów)

Taki odruch zmienia sposób działania:

  • Mniej czekania na „właściwe narzędzie"
  • Mniej przeplanowywania
  • Szybsze pętle informacji zwrotnej
  • Więcej eksperymentów, które naprawdę wychodzą na światło dzienne

AI staje się mostem między intencją a wykonaniem: partnerem do szybkiego prototypu, który pozwala przejść od pomysłu → do działającego artefaktu w kilka minut.

Jak wytrenować instynkt „AI najpierw"

Nie trenuje się go na dużych projektach o wysokiej stawce.

Trenuje się go na drobnych irytacjach:

  • „Ten format pliku jest upierdliwy."
  • „Ten proces jest wolny."
  • „To narzędzie działa tylko na Windows."
  • „Potrzebuję tylko prostej przeglądarki / eksportera / konwertera."

Niska stawka. Szybka iteracja. Powtarzalność.

Z czasem odruch staje się automatyczny.

Myśl na koniec

Wniosek nie brzmi: „AI powinno robić rzeczy medyczne".

Wniosek jest prostszy:

Jeśli regularnie budujesz z AI, zaczynasz widzieć tarcie jako opcjonalne.

Ten instynkt jest cenny — i jest mięśniem, który da się wyćwiczyć.